piątek, 28 sierpnia 2015

W górę serca.

Miłosierdzie Pana Jezusa 

Historię o danym przez Pana Miłosierdziu opowiada siostra Katarzyna (opowiadanie jest w całości wymyślone przez autora, imię nadane przez autora):
"Od początku okresu dojrzewania czułam powołanie zakonne. Rodzice i pozostali członkowie rodziny wyśmiewali moje zamiary, ale ja z uporem powtarzałam, że chcę właśnie w taki sposób służyć Jezusowi.
Uwielbiałam siostrę Faustynę. Kochałam książki na jej temat, znałam każdy jeden szczegół z jej życia. Najbardziej podziwiałam ją za talent odwzorowania Bożego Miłosierdzia według wskazań Pana. Zazdrościłam jej bliskości Boga. W końcu jednak zauważyłam, że Pan był nie tylko z nią- jest także i ze mną. I z Tobą. I z nami wszystkimi.
Kiedyś, jako nastolatka, poszłam do kościoła na niedzielną Mszę Świętą. W świątyni był obraz Jezusa Miłosiernego. Obejrzałam go dokładnie. Dostrzegłam napis małą czcionką, pod " Jezu ufam Tobie", który brzmiał: "Dla wszystkich ludzi świata".
Spojrzałam w kierunku tabernakulum. Tego, co zobaczyłam, chyba nie muszę Wam opisywać. Nieziemski widok. Płakać mi się chciało, że tak nie doceniam dobra, które od Pana Boga codziennie dostaję. Że Go nie zauważam. Słyszałam, jak mówi do mnie: "Szukasz Mnie tak daleko, a Ja jestem stale z Tobą. Proszę, zanieś Mnie światu przez świadectwo swoje. Tak jak mnie posłał Ojciec, tak i Ja ciebie posyłam."
Wahałam się jeszcze, czy zdołam podjąć tak odpowiedzialne zadanie. Ale gdy kapłan wypowiedział słowa " W górę serca...", oddałam swe serce Bogu. Wierzę, że On mnie przez wszystko przeprowadzi, bo jest Miłością. Miłością, która pozwala się poznać każdemu z nas."


1 komentarz: